Obserwuj przez e-mail


„Dwie ćwiartki” to odwołanie do koncepcji czterech ćwiartek z książki Najpierw rzeczy najważniejsze Stephena R. Coveya. Covey dzieli wszystko, co w życiu robimy, na cztery grupy: rzeczy ważne i pilne (I ćwiartka), rzeczy ważne i niepilne (II ćwiartka), rzeczy nieważne i pilne (III ćwiartka) oraz rzeczy i nieważne, i niepilne (IV ćwiartka). Najistotniejsze dla naszego rozwoju i szczęśliwego życia są dwie pierwsze ćwiartki: to, co robimy, bo jest ważne i pilne albo ważne, choć niepilne. W gruncie rzeczy podstawą szczęścia w tym ujęciu jest wykonywanie przede wszystkim zadań z drugiej ćwiartki, które świadomie przerzucamy po kawałku do ćwiartki pierwszej; a najgorszą sytuacją jest robienie wyłącznie rzeczy pilnych, choć (dla nas) nieważnych (ćwiartka trzecia) czy nieważnych i niepilnych (ćwiartka czwarta). Tu więcej na ten temat.

Gdy zakładałam ten blog trzy lata temu, miałam za sobą okres wykonywania zadań, które należały do ćwiartek trzeciej i czwartej. Ta przygnębiająca i demotywująca sytuacja, od której starałam się ze wszystkich sił uciec, jest już na szczęście przeszłością. Obecnie coraz lepiej wychodzi mi dbanie o ćwiartki pierwszą i drugą; nadal mam sporo rzeczy, nad którymi muszę popracować – ale żyję już zupełnie inaczej, z poczuciem, że coraz częściej i coraz bardziej jestem właśnie tam, gdzie chciałam i chcę być.

Częściowo o tym jest blog – o walce o pierwszą i drugą ćwiartkę, robieniu rzeczy ważnych, rozwoju osobistym, zarządzaniu czasem i celami, świadomym planowaniu, poszukiwaniu inspiracji, realizowaniu marzeń oraz o całej masie innych spraw mniej lub bardziej z tym związanych.

Częściowo natomiast – a może nawet przede wszystkim – jest o poszukiwaniu. Tym są dla mnie dwie pierwsze ćwiartki, wszystkie sprawy związane z zarządzaniem czasem, własnym rozwojem etc.: poszukiwaniem samej siebie, swoich pomysłów na życie i nowych sposobów na realizowanie tych pomysłów.

Bo „życie jest za krótkie, by było małe”. Tego się trzymam.


fot. Pixabay

Brak komentarzy